Lifestyle Fox :3

Trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Prolog '' Przeklęci ''

Dzisiaj postanowiłam, że dodam prolog innej mojej książki, którą pisałam już dośc dawno. Nie została dokończona. Zatrzymałam się cna 5 rozdziale. Ale jakoś tak, gdy dzisiaj sobie czytałam ten prolog stwierdziłam - może kiedyś napiszę więcej ? Piszcie co sądzicie i czy chcecie pierwszy rozdział ;]

Pamiętam dzień kiedy szłam ciemną, cichą i mroczną ulicą. Miałam 12 lat. Wracałam z urodzinowej imprezy przyjaciółki. Był środek listopada. Było już późno. Wiatr hulał i wiał w twarz. Było mi zimno, chociaż miałam na sobie kurtkę, szalik i ciepłe kozaki. Szłam ulicą oświetloną wyłącznie kilkoma lampami, jednak nie dawały one dużego oświetlenia. Bałam się. Szłam zupełnie sama. Nagle poczułam, że pada deszcz. Naciągnęłam kaptur na głowę i szłam dalej szybkim krokiem. Moje ręce zamarzały, więc włożyłam je do kieszeni kurtki. Nagle zobaczyłam, że krzaki koło mnie się poruszyły. Przestraszona przyspieszyłam kroku żałując, że nie idę teraz z moją przyjaciółką. Wtedy na pewno bym się tak nie bała. Nagle usłyszałam jakieś kroki. Przerażona odwróciłam się, jednak nic nie zobaczyłam. Szłam dalej, ale miałam wrażenie, że ktoś za mną idzie. Jednak co się oglądałam nic nie widziałam. Za chwilę znowu usłyszałam kroki. Odwróciłam się, ale dalej nic. Nagle spostrzegłam, że muszę przejśc ulicą bez lamp. Na dodatek był tam duży most, pod którym nic nie było widac. Przeraziłam się, modląc się żeby to co ruszało się w krzakach było jakimś psem. Kiedy weszłam na nie oświetloną ulicę poczułam jak ktoś mnie szarpnął za rękę. Zabolało, ale strach był silniejszy od bólu. To nie mógł byc pies.
- AAA!!!- Zaczęłam krzyczec, ale ktoś mi zakrył usta ręką. Serce biło mi jak oszalałe, a na skórze poczułam gęsią skórkę. To był człowiek. Poczułam zimny pot na czole.
- Spokojnie. To nie będzie bolec.- Szepnął mi do ucha jakiś przeraźliwy zimny głos. Po barwie mogłam rozpoznac, że to kobieta. Zaczęłam się zastanawiac co miała na myśli mówiąc to nie będzie bolec. Miałam ochotę wrzeszczec, wołac pomocy, błagac, ale miałam zatkane usta. Jednak nie wiem czy i tak byłabym zdolna cookolwiek powiedziec, bo czułam ogromną gulę w gardle. Oczy mnie zapiekły. Zobaczyłam tylko czarny kształt postaci. Kiedy odzyskałam świadomośc i zmysły zaczęłam się wyrywac kobiecie, ale ona mnie odepchnęła. I to z taką siłą, że upadłam na ziemię i zderzyłam się z mostem. Poczułam jak pulsuje mi głowa. Strasznie mnie bolała. Dotknęłam jej ręką i poczułam, że mocno krwawi. Ból był okropny. Czego ona ode mnie chciała? Bałam się jak jeszcze nigdy w życiu.
- Lepiej ze mną nie zadzieraj !- Syknęła hałaśliwym i wstrętnym głosem. Jęknęłam z bólu i rozpaczy.
- Bo źle to się dla ciebie skończy.- Powiedziała oschle. Poczułam, że ścisnęła mnie mocno za ramię. Tak mocno, że krew mi nie dopływała. Podniosła mnie do góry. Poczułam jak bolą mnie nogi. Tak mi się trzęsły, że myślałam, że zaraz upadnę. Poszła ze mną kawałek w stronę mostu. Popchnęła mnie do ściany. I pochyliła się nad moją szyją.
- Niee!!!- Krzyczałam, korzystając z okazji, że mogę krzyczec. Tak naprawdę nie wiedziałam co chce mi zrobic, ale to na pewno nie miało byc nic dobrego.
- Zamknij się! Jeśli życie ci miłe...- Krzyknęła i znów pochyliła się nad moją szyją. Chciałam krzyczec, ale się bałam. Nagle poczułam coś kującego w szyi. Zapulsowało. A potem zaczęło strasznie piec. Zaczęłam krzyczec z bólu. Czułam jakbym paliła się żywcem. Ona kiedy skończyła popchnęła mnie na ziemię i uciekła.
- Zemsta jest słodka.- Powiedziała tylko.
Patrzałam na to z jaką szybkością biegła, ale poczułam w szyji narastający ból. Zaczęłam się mocno trząśc. Krzyk, ani płacz nie pomagał. Jednak nie wiedziałam jak długo to będzie trwało. Kurtkę miałam brudną i okrwawioną. Przed oczami miałam mgłę. Szyja piekła coraz bardziej. Ból głowy to było nic w porównaniu z przeszywającym bólem szyi. Mgła przed oczami była coraz silniejsza, a jednak ból nie ustępował. Darłam się jak opętana. Nagle usłyszałam jak ktoś daleko biegnie. Jednak szyja tak piekła, że nie mogłam ją ruszac. Chciałam umrzec. Cierpienie było nie do zniesienia. Miałam nadzieję, że to tak kobieta wróciła by mnie zabic, bym zaznała spokoju. Jednak zanim zdąrzyłam usłyszec coś jeszcze w głowie poczułam pustkę. Zrobiło mi się ciemno przed oczami jakbym zasnęła. Przez chwilę pomyślałam, że to śmierc nadchodzi. Tak, umierałam. I nagle przed oczami zobaczyłam chłopaka. Był całkiem ładny. Stałam przed nim i wyznałam mu miłośc, a on mnie wyśmiał. Później ujrzałam siebie w szpitalu. Stali przy mnie lekarze, którzy robili mi reanimacje. Następnie zobaczyłam jak stoi przede mną jakaś kobieta, która mnie zaatakowała. Później usłyszałam przeraźliwy pisk opon.To był dziwne. To nie była śmierc, ani sen. Rzeczy, które ujrzałam nigdy się nie wydarzyły, a jednak były realistyczne. W każdej sytuacji miałam pecha. Nie rozumiałam tego. Potem znowu zrobiło mi cię ciemno przed oczami. Poczułam, że przestałam wic się z bólu. Poczyłam jak spadam z wielkiej przepaści w czarną dziurę. Jak moje myśli się ulatniają. Jak moje życie się ulatnia. Poczułam cisze i błogi spokój. Nie było już strachu, bólu. Było tylko niebo...
05.12.2014 o godz. 17:20
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

koma24
5.01.2015, 09:42
koma24 napisał(a):
Super :) Czekam na 1 rozdział :D

lisxd15
6.12.2014, 20:44
lisxd15 napisał(a):
Może to trochę potrwac bo będą poprawki :D

Britt
6.12.2014, 19:01
Britt napisał(a):
Czekam na rozdział 1 *-*